piątek, 17 września 2010
zastanawiam się.....
tak sie ostatnio zastanawiam....jakie zycie jest ciężkie.... wstajemy o 6.... ubrać dziecię.... siebie.... pies na siusiu.... so samochodu.. przedszkole... praca.... z pracy do domu.... mega korek... w domu o 7.... pozny obiad... dziecie do kąpieli.. i spać.. zanim dziecię zaśnie my juz jesteś zmęczeni na tyle,że zasypiamy praktycznie razem z nim.. i tak każdego dnia.... normalnie "Dzień Świstaka"... ja tak nie chce... powtarzalność jest przerażająca... czas coś zmienić (powoli)... Pomysłu na zmianę jeszcze brak, ale cały czas umysł kombinuje..
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz