OK zaczynamy.... według suwaczków mamy jeszcze 236 dni we trójkę... potem będzie nas już czwóreczka :) czyste szaleństwo ale czsa najwyższy.. Maciuś skończy 1 stycznia całe 5 lat więc będzie poważnie "starszym" bratem :)
Samopoczucie - dam mu z 7 punktów - poza tym, że mam ochote pochałaniać wszystko co jest kwaśnie i słone to żadnych anomalii nie zauważam... no może czasem mdłości się odzywają.. ale kto by się przejmował....
Maciuś jeszcze nic nie wie.. ale czas najwyższy go uświadomić jak ważną rolę dostanie za 236 dni...
Tatuś twierdzi, że jestem nieznośna.. ale chyba chodzi mu o moje humory.. Kochanie nic na to nie poradzę... wszystko mnie denerwuje.. ale uwierz powstrzymuje sie jak tylko mogę....
Obwód w brzuszku zaczyna rosnąć.. zupełnie jak przy Maciuniu..już na samym początku potrzebne były większe spodnie...
Wczoraj wieczorem dostałam telefon..nasza kochana sąsiadka (Aga dziękuje bo wiesz że macie swój "wkład" w naszego dzidziusia) też bedzie mamusią... Różni nas jakies 3 tyg... :)) rewelacja... przejdziemy to we dwie.. a panowie będą mieli chwilę spokoju i czas na spacery "pod Żabkę" :))
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz